piątek, 18 lutego 2011

Jaki wybrać filtr i rodzaj odkurzacza do domu jednorodzinnego ?

Autorem artykułu jest wioldar



Czy używać w domu systemu centralnego odkurzania? Czy skusić się na tradycyjny odkurzacz? Jaki system wybrać i jakiego producenta? To są pytania, na które postaramy się odpowiedzieć w naszych artykułach.

Wybór sposobu filtracji jest zawsze kompromisem pomiędzy stałością podciśnienia w funkcji napełnienia się zbiornika na kurz a skutecznością filtracji. Jedni producenci argumentują za większą skutecznością filtracji płacąc za to spadkiem wydajności w funkcji napełniania się zbiornika na kurz lub stopniowym powolnym zapychaniem porów filtrów, inni twierdzą, że najważniejsze są walory użytkowe odkurzacza centralnego i eliminują wszystkie zbędne filtry pozostawiając tylko separator cykloniczny, który stawia zawsze takie same opory przepływu bez względu na ilość zgromadzonego kurzu w zbiorniku. Wybierając jednostkę centralną pamiętajmy, że zużyte powietrze zawsze jest wydmuchiwane na zewnątrz budynku, więc stopień jego oczyszczenia nie jest tak istotny jak w odkurzaczach przenośnych, przy użyciu których oddychamy zużytym powietrzem już w trakcie sprzątania. Powietrze wydmuchiwane na zewnątrz domu nie jest żadnym zagrożeniem dla środowiska naturalnego, gdyż zazwyczaj wyrzucamy na zewnątrz najmniejsze drobiny kurzu często niewidoczne gołym okiem, które dostały się do domu z zewnątrz.

Jednostki centralne są wyposażone w zbiornik na kurz. W zależności od modelu mają one od 12 do 30 litrów pojemności. Należy pamiętać, aby bez względu na pojemność całkowitą zbiornika opróżniać go nie rzadziej niż raz na trzy miesiące. Podyktowane jest to względami higienicznymi. W jednostkach centralnych, wyposażonych w standardowe worki papierowe lub materiałowe, ogranicza się to do wymiany worka papierowego lub opróżnienia worka materiałowego analogicznie jak w odkurzaczach przenośnych.

Jednostki centralne różnią się między sobą okresem gwarancji. Dotyczy to również różnych modeli tego samego producenta i wynosi od jednego roku do pięciu lat. Należy się upewnić, czy gwarancja nie traci swojej ważności, gdy instalację zamontujemy we własnym zakresie. Gwarancja na elementy instalacji może wynosić nawet 10 lat. Decydując się na zlecenie wykonania instalacji centralnego odkurzania zewnętrznej firmie, pamiętajmy, by wyegzekwować pisemną gwarancję prawidłowości wykonania instalacji - gwarancja taka wynosi minimum 1 rok od daty zamontowania jednostki centralnej.

---

www.wioldar.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dom, a zima i mróz

Autorem artykułu jest Wicherek



Zima to najbardziej uciążliwa pora roku dla wszystkich posiadaczy domów. Zwłaszcza dużych lub o dużych niezamkniętych pomieszczeniach jak salony czy korytarze. Przychodzi mróz , ciepło gdzieś ucieka , temperatura spada. Jak temu zaradzić?

Mieszkańcy bloków nie mają podobnych problemów z uwagi na to, iż posiadają w mieszkaniach ogrzewanie centralne. Temperatura w mieszkaniu wynosi ok. 25 stopni, ogrzewanie kosztuje mniej więcej tyle samo bez względu na temperaturę zewnętrzną. Natomiast w domu przy swoim ogrzewaniu każdy spadek temperatury w zimie odczujemy nie tylko na swojej skórze, ale także swojej kieszeni.

Co więc można zrobić, aby uchować trochę temperatury bez ponoszenia zbyt dużych kosztów? Zacznijmy od początku, czyli którędy mróz wdziera się do domu.

- Drzwi wejściowe. Zwłaszcza drewniane w zimie ukazują szpary, przez które wdziera się zimno do domu. Uszczelniamy zwłaszcza w okolicach progu.

 - Okna. W przypadku drewnianych sytuacja jest podobna jak przy drzwiach. Natomiast dla wszystkich rodzajów okien występuje problem z uszczelkami. Często się odkształcają powodując przepływ powietrza. Warto je wymienić, można zakupić je u producenta.

- Klatka schodowa. Jeśli dom jest piętrowy to ogrzanie klatki schodowej jest nie lada wyzwaniem. Ciepło ucieka na samą górę powodując oziębianie niższych partii domu. Ciekawym rozwiązaniem są zasłony na piętrach, jeśli posiadamy otwarty dostęp do schodów - co przeważnie ma miejsce.

Uszczelniając pamiętajmy jednak, aby zapewnić choć mały przepływ powietrza. Inaczej wentylacja w domu przestanie działać, co ma niekorzystne czasem skutki.

---

DrzwidlaCiebie.pl - szeroki asortyment drzwi w niskich cenach.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

czwartek, 10 lutego 2011

Wiosnę zacznij nawożeniem

Żeby rośliny w ogrodzie dobrze rosły, trzeba nawozić glebę. Najlepiej robić to wiosną.
Rozpoczynające wzrost rośliny potrzebują wielu minerałów. W środowisku naturalnym czerpią je z próchnicy, która powstała z rozłożonych zeszłorocznych liści, pędów i innych resztek organicznych. Inaczej w ogrodzie. Grabiąc liście i skoszoną trawę, wyrywając suche pędy, usuwamy materiał, który mógłby się zamienić w próchnicę. Dlatego konieczne jest nawożenie.

Nawozy organiczne

Są najlepsze. Zawierają potrzebne roślinom minerały, a poza tym – rozkładając się w ziemi – tworzą próchnicę, która znacznie poprawia właściwości gleby. Bardzo dobrym nawozem jest kompost. Stosuje się go co roku jesienią lub wiosną w ilości około 20 l/m2. Po rozłożeniu wokół roślin (warstwą 2 cm) należy wymieszać go z glebą na głębokość 10-15 cm. Można również zasilać nim trawniki. W tym celu trzeba rozłożyć warstwę około 1 cm na całej powierzchni murawy.

Na rabatach zamiast kompostu można lekko przykopać rozłożoną na powierzchni ziemi trzycentymetrową warstwę torfu (wysokiego lub niskiego), przekompostowanej kory albo – dostępnych w niektórych rejonach kraju – odpadów węgla brunatnego.

Nawozy zielone

Jeśli rozpoczynamy urządzanie ogrodu, a ziemia jest zbita i mało urodzajna, bo dawno nie była uprawiana – lepiej poczekać z sadzeniem roślin ogrodowych, a zacząć od posiania roślin na nawóz zielony. Ich wielką zaletą jest to, że szybko rosną i tworzą dużo łodyg i liści, które po przykopaniu i rozłożeniu się w ziemi zamieniają się w próchnicę. Poza tym – zagłuszają chwasty.

Rośliny na nawóz zielony ścinamy i przykopujemy, kiedy zaczynają kwitnąć, czyli – zależnie od gatunku – po jednym, dwóch miesiącach uprawy. Gdy zrobimy to za późno – wtedy, gdy na roślinach wytworzą się już nasiona – nawóz staje się mniej wartościowy, bo wiele minerałów transportowanych jest z liści do nasion.Ponieważ nawóz zielony szybko się rozkłada, już w drugiej połowie lata będziemy mogli posadzić rośliny ogrodowe.
Na nawóz zielony najlepiej nadają się rośliny motylkowe (łubin, peluszka, seradela, wyka). Wiosną można również siać facelię, gorczycę i owies, jednak w mieszankach z roślinami motylkowymi.

Nawozy mineralne

Uzupełniają nawożenie organiczne. Należy je stosować zwłaszcza wtedy, jeśli dodaliśmy do ziemi torfu lub kory, które zawierają co prawda dużo próchnicy, ale mają mało potrzebnych roślinom minerałów.

Najlepsze są mieszanki wieloskładnikowe (na przykład Azofoska, Florovit, Fruktus 2), gdyż zawierają wszystkie potrzebne roślinom makro- i mikroelementy. Bardzo dobre są nawozy specjalistyczne, których skład opracowany został dla konkretnych roślin. Są więc nawozy dla: hortensji, róż, różaneczników i azalii, kwiatów ogrodowych, roślin iglastych, krzewów liściastych, trawników, borówek, poziomek i truskawek, winorośli oraz drzew i krzewów owocowych.

Nawozy mineralne należy stosować zgodnie ze wskazówkami podanymi na opakowaniu. Zwykle dodaje się je do gleby raz – wczesną wiosną lub dwa razy – wiosną i latem. Ponieważ duża część związków z nawozów mineralnych wymywana jest z wodą w głąb ziemi (w czasie podlewania, z deszczem, z wodą z zimowych roztopów) – nawozów tych nie należy stosować jesienią.

Wiosną można też zastosować tak zwane nawozy wolno działające (Dendrovit, Osmocote, Pokon Season Comfort). Są wprawdzie droższe od zwykłych nawozów, warto je jednak stosować. Po pierwsze dlatego, że wystarczy dodać je do ziemi raz na cały sezon wegetacyjny – wiosną. Składniki mineralne w nich zawarte będą powoli przenikać do gleby – w miarę jak będą pobierane przez korzenie roślin. Po drugie dlatego, że roślinom nie grozi przenawożenie, ponieważ związki mineralne ukryte są w kapsułkach.

środa, 9 lutego 2011

Kiedy zaczyna się wiosna w ogrodzie

Z początkiem nowego roku większość zapalonych miłośników zieleni zaczyna myśleć o nowym sezonie ogrodowym. Pogoda co prawda cały czas utrzymuje się na poziomie jesienno-zimowym i o zieleni na rabatkach można tylko pomarzyć, ale czy chcemy czekać z wiosną, aż do 21 marca?
Niektóre prace ogrodowe są całoroczne. Mimo że przyroda zdaje się zapadać w sen zimowy, my musimy pracować w ogrodzie i choć co jakiś czas doglądać naszych działek. Nie omijają nas porządki, zabezpieczanie roślin przed mrozem i wiatrem, a także zakupy. Te ostatnie są również częścią naszej troski o ogród i cieszą chyba najbardziej.

Planowanie zakupów oraz rozmieszczenia małej architektury ogrodowej sprawi nam wielką przyjemność i pozwoli przyprowadzić wiosnę, zanim się ona naprawdę rozpocznie. Pozornie każdy z nas kojarzy początek wiosny z 21 marca, ale warto przypomnieć, że dla ogrodnika wiosna to już luty, czasem nawet styczeń.

Tzw. przedwiośnie wita nas już w lutym, gdy kwitnąć zaczynają zawilce, przebiśniegi czy też przylaszczki. Rośliny te, lubiące żyzną glebę, bardzo wcześnie rozpoczynają swój okres wegetacji, ich bulwy sadzimy we wrześniu i październiku, zatem szybko możemy się spodziewać efektów naszej pracy.

Już na początku roku lub w lutym możemy też posadzić do doniczek rośliny jednoroczne, które przesadzimy do ogrodu późną wiosną, kiedy nie będzie zagrożenia przymrozkami. Rośliny takie jak heliotrop, szałwia czy petunia lubią wilgoć i niezbyt ciepłe warunku, są jednak bardzo wrażliwe na zimno. Utrzymywanie ich w domowej, własnoręcznej szklarni lub specjalnie dla nich przygotowana profesjonalna szklarnia dadzą nam namiastkę upragnionej zieleni w ogrodzie.

Przygotujmy się dobrze do nadejścia wiosny, to stanie się szybciej, niż się tego spodziewamy.

Planujemy przydomowy warzywniak

Jeżeli doceniamy smak świeżych warzyw i owoców ze sprawdzonego źródła i tak zwanej ekologicznej uprawy, warto pomyśleć o założeniu własnego ogródka warzywnego.
Nie trzeba w tym celu poświęcać ogromnego terenu, oczywiście jeżeli zamierzamy wykorzystywać zebrane plony tylko na potrzeby własnego gospodarstwa. Nikogo nie trzeba chyba przekonywać, że pomidory czy ogórki działkowe smakują i pachną o wiele lepiej niż te zakupione w hipermarketach. Aby jednak móc cieszyć się zaletami własnego ogródka warzywnego warto już dzisiaj przemyśleć niektóre aspekty z nim związane.

Pierwszą rzeczą jaką musimy sobie zaplanować to jaki obszar chcemy przeznaczyć na stworzenie przydomowego warzywniaka. Od tego będzie zależał głównie charakter naszej uprawy. Kiedy uzmysłowimy sobie jaka część ogrodu stanie się ogródkiem warzywnym możemy przejść do kolejnego etapu, którym jest wybór warzyw jakie będziemy w nim hodować. Najczęściej uprawiane na naszej szerokości geograficznej są takie warzywa jak; pomidory, ogórki, ziemniaki, marchew, pietruszka czy inne warzywa naciowe.

Jeżeli naszym celem jest uprawa tego typu warzyw nasze przygotowania powinny zostać poprzedzone zdobyciem odrobiny wiedzy w temacie ogrodnictwa.

Jeżeli chcemy założyć plantację pomidorów powinniśmy znaleźć miejsce które jest w miarę osłonięte i dobrze nasłonecznione. Najładniejszych plonów spodziewać się możemy na glebach przepuszczalnych i ciepłych oraz bogatych w próchnicę. Aby cieszyć się obfitymi plonami, przed posadzeniem pomidorów glebę tą należy dobrze i głęboko przekopać, równomiernie rozkładając obornik lub kompost. Pomidory uprawia się z tak zwanej rozsady, której produkcje powinniśmy rozpocząć już w lutym. Proces ten rozpoczynamy w tzw., kiełkowniku, skąd dopiero po około 3 tygodniach przesadzamy sadzonki do doniczek. Kiedy przejdą ostatnie przymrozki, nasze sadzonki pomidorów możemy przesadzić do gruntu. W zależności od odmiany pomidora będzie zależała jego dalsza uprawa. Zbiorów możemy się spodziewać na przełomie lipca i sierpnia.

Jeżeli w naszym przydomowym ogródku chcemy oprócz pomidorów uprawiać ogórki musimy pamiętać przede wszystkim o odpowiednim dobraniu dla nich stanowiska. Ogórki będą najlepiej rosły jeżeli wybierzemy dla nich stanowisko niezacienione, o glebie przepuszczalnej i dobrze nagrzewającej się. Zbyt mała ilość słońca spowoduje bowiem znaczne obniżenie plonu, a zbyt niska temperatura gleby istotnie opóźni wschody bądź w najgorszym przypadku zniszczy wschodzące siewki.

Ogórki możemy wysiewać na dwa sposoby. Jednym z nich jest wysiew wprost do gruntu. Aby nasze plony wzeszły powinniśmy to zrobić pod koniec pierwszej dekady maja, gdy temperatura sięga już około 15° C.

Drugim sposobem jest wysiew doniczkowy. Będziemy wtedy mogli przeczekać czas wysiewu. Siewki z doniczek wysadzamy nawet trzy tygodnie później, już po ustabilizowaniu się wiosennych temperatur. Ogórki wysiewamy na głębokość 1,5 do 3 cm, w rzędach, po dwa, trzy nasiona, oddalone od siebie 15 do 20 cm.

Kompostowanie

Kompostowanie to naturalny i przyjazny dla środowiska sposób utylizacji zielonych odpadków z gospodarstwa domowego. W artykule podano sposoby wykorzystania różnych materiałów do produkcji kompostu i przyspieszania rozkładu pryzmy kompostowej.
Naturalnym, przyjaznym dla środowiska sposobem utylizacji „zielonych” odpadków z gospodarstwa domowego jest kompostowanie. Kompost poprawia ogólny stan gleby i ułatwia jej przekopywanie.

W procesie kompostowania następuje przetwarzanie resztek roślinnych w ciemnobrunatną materię organiczną. Materiał roślinny fermentuje, a wówczas wewnątrz pryzmy temperatura podnosi się do 50-60⁰C. Gdy temperatura opadnie mikroorganizmy glebowe kontynuują rozkład. Doprowadzają do powstania humusu.

Czego możemy używać do wytwarzania kompostu?

- odpadów roślinnych nie porażonych przez choroby, bez nasion,

- odpadków kuchennych (np. obierki z warzyw i owoców, fusy z herbaty, kawy, niebarwiony papier),

- ścinków żywopłotu (ucięte gałązki przepuścić przez rozdrabniacz),

- włosów ludzkich (Są świetnym źródłem azotu, wielu fryzjerów pozbywa się bardzo chętnie ściętych włosów. 3-4 kilogramy włosów zawiera około pół kilograma azotu, czyli tyle co 100 kg obornika.),

- skórek bananów,

- popiołu po drewnie z kominka,

- trocin,

-skorupki jajek,

- liści, itp.

Czego nie należy używać ?

- chwastów z korzeniami i owocostanami,

- barwionych papierów i trocin,

- łupin owoców cytrusowych,

- resztek mięsa (zwabią robaki),

- resztek chleba, makaronu… (rozwiną grzyby pleśniowe).

Co przyspiesza rozkład pryzmy kompostowej?

- mieszanie materiału kompostowego,

- zraszanie wodą, jeśli pryzma jest za sucha (poznamy to po białym nalocie pleśni na powierzchni),

- dodawanie materiału włóknistego, np. trocin i papieru, jeśli pryzma jest za mokra (pachnie amoniakiem),

- dodawanie ziemi między warstwy materii organicznej,

- dodawanie garści wapna ogrodniczego lub kredy,

- polewanie gnojówką z pokrzyw,

- polewanie kawą, herbatą lub colą (nie dietetyczną)

- wykorzystanie gotowych, przyspieszających rozkład mieszanek lub płynów oferowanych przez sklepy ogrodnicze.

Nasiona do ogródka warzywnego

Powstrzymywanie się od kupowania nasion lub kupowanie w nadmiarze, związane jest zwykle z brakiem podstawowych wyliczeń, ale również z nieprawidłowym oszacowaniem co warto , a co nie warto. Ten artykuł pomoże dokonać wyboru.
Jeśli masz plan, że zakładasz w tym roku ogród warzywny, a nie policzysz dokładnie jaką powierzchnię przeznaczysz na poszczególne warzywa, to nie wiadomo ile kupić opakowań, której odmiany.

Aby dobrze zaplanować zakupy na początek trzeba zaplanować ile poszczególnych gatunków i odmian zmieści się w twoim ogrodzie. Jak przebrniesz przez tę część, to ilości nasion, nawozów i pracy będą łatwiejsze do określenia.

1. Test kiełkowania nasion ubiegłorocznych.

Zanim zdecydujesz się na kupno nowych nasion może się okazać, że sporo ubiegłorocznych zakupów jest jeszcze jak najbardziej do wykorzystania w tym roku.

2. Ile masz miejsca naprawdę nasłonecznionego?

Większość warzyw uwielbia dużą ilość słońca, ale są też takie, które dobrze rosną w półcieniu np. większość sałat. Taka analiza pozwoli dopasować gatunki warzyw do warunków jakie panują w ogrodzie.

3. Jak zaplanować przestrzeń i które warzywa wybrać?

Zrób listę warzyw, bez których nie możesz żyć. Z tej listy wykreśl wszystkie, które możesz kupić latem z dobrego źródła i w dobrej cenie.

Te warzywa, które zostaną na liście są wybrańcami do twojego ogrodu. Nie zapomnij dodać pomidorów i ziół, które dobrze jest mieć pod ręką przez cały rok. Listę możesz jeszcze zmodyfikować dorzucając to, co lubisz jeść w dużych ilościach.

Jeśli na liście znalazły się warzywa, które jesz raz lub 2 razy w miesiącu, to ich raczej nie warto zapraszać do ogrodu. Jak często jesz selera lub kapustę? Jeśli rzadko, to po co „marnować” na nie najlepsze – słoneczne miejsce w ogrodzie? Jeśli lubisz czasem zjeść buraczki, nie znaczy że masz od razu przeznaczać na nie w ogrodzie cały rządek.

Są zapewne takie warzywa, które lubisz, a których cena jest dosyć wysoka lub nie można ich wcale dostać w najbliższym sklepie np. rukola czy szczególne odmiany pomidorów – takie zawsze warto dorzucić na listę.

4. Jak już masz swoją listę warzyw “godnych” twojego ogrodu, kolejnym krokiem jest zastanowienie się, które z nich naprawdę warto uprawiać z nasion?

Z nasion warto na pewno uprawiać te, które rosną lepiej nie przesadzane czyli ogórki, fasola, groszek, cukinia, dynia, buraczki, marchewka, jarmuż, koperek, bazylia, melony.

W przypadku tych, które dobrze znoszą przesadzanie jak pomidory i papryka, zadaj sobie pytanie ile roślin naprawdę będziesz potrzebować. Czasem może lepiej jest kupić gotową jedną lub dwie sadzonki, niż kupować całe opakowanie nasion.

Warto założyć swój własny ogród warzywny, bo wtedy naprawdę wiesz co jesz.